Tym razem dwie: kremowa i niebieska. Z pierwszą poszło mi dosyć szybko. Zaczęłam podobnie jak różową, ale później już robiłam innym wzorem, nie chciałam, żeby Lenka wszystkie czapki miała takie same. Tak wyszło:
I w innym ujęciu:
Tu z wkładem w środku, lepiej widać?
Sam wzór:
Jeszcze bliżej:
Powiem Wam nieskromnie: podoba mi się ;-) Pytanie tylko czy będzie dobra? Bo "na oko" robiłam... No i czy spodoba się mamie Lenki, bo sama Lenka raczej nie wyrazi swojej opinii.
Z drugą już poszło gorzej. Dużo gorzej. Uwierzycie jeśli powiem, że finalna czapeczka to piąta wersja? Tak, prułam, bo ciągle coś mi nie pasowało. Najpierw wymyśliłam sobie wzór w kwiatuszki - nie sprawdził się. Sprułam. Potem zmieniłam tył i spróbowałam innym wzorem - też nie. Sprułam. Następnie doszłam do wniosku, że zrobię prostym wzorem i dodam ozdobniki w formie kwiatuszków:
No nie powiem, wyszła. Ale za duża, według mnie. Sprułam. Taka była:
Miałam zostawić na przyszłość, ale włóczki by mi zabrakło na drugą. Więc jeszcze raz podjęłam próbę - źle wyglądał wzór. Ale powiedziałam, że zrobię to zrobię (małe prucia w międzyczasie, nie liczę). Do pięciu razy sztuka:
Też postawiłam na prosty wzór (łuczki, gdzieniegdzie z wypełnieniem) i ozdobiłam kwiatuszkami. Tak samo zakończyłam wiązania. Nie widać tego na fotce, ale brzeg wykończyłam maleńką falbanką:
Na tym zdjęciu podłożyłam coś w środek, żeby lepiej było widać wzór:
Ale chyba nie bardzo widać...
W powiększeniu:
Ta podoba mi się nieco mniej, ale uważam, że obie są niezłe. A dla Was która ładniejsza?
Kremowa czy niebieska?
Niebieska czy kremowa?
Projekt, opracowanie wzoru i wykonanie: Artsajke
włóczka: Begonia, szydełko: 3,5
Ufff... zadanie wykonane. Temat czapeczek zakończony. Nie na długo jednak. Będzie wkrótce jeszcze biała. I sukieneczka do tego. Domyślacie się? Komplet do chrztu. Chrzestną będę ;-D.
Jeszcze na koniec prośba maleńka. Coś dziwnego mi się dzieje na blogu - od kilku dni mam rekordową ilość wejść, a komentarzy zero. Ponieważ wiele z Was miało ostatnio problemy z bloggerem, zastanawiam się czy i u mnie coś złego się nie wydarza... Można zostawić komentarz czy nie? Skrobnijcie coś, żebym wiedziała, ok?
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za komentarze,
Piękne czapeczki,trudno wybrać która ładniejsza .Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńi komentarz diabli wzieli...
OdpowiedzUsuńpisałam, że nie wiem któa jest łądniejsza, bo obie są śliczne. I patrząc na Twoje prace, nabieram ogromnej ochoty na takie cudo dla Izabelki.
Anka
Dziękuję za odzew - wydaje się, że wszystko z blogiem w porządku.
OdpowiedzUsuńAniu, jeśli zdecydujesz się na zrobienie czapeczki, to możesz liczyć na wskazówki ode mnie i wzory.
Jeszcze raz dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze ;-*
Dziękuje za propozycję, jesteś super. Na razie przymierzam się do tego... znaczy się szukam czasu:)) muszę przede wszystkim skończyć zazdrostki - miały być 6 lat temu zrobione, więc jestem sporo w tyle, delikatnie rzecz ujmując.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Anka