My też piernikujemy. W tym roku postanowiłam w końcu zrobić domek z piernika. Życzenie córki, ale nie protestowałam za bardzo, bo też chciałam ;-). Przyjemność dla nas obu. Odliczając oczywiście trud przygotowania. To wycinanie! No, ale taki model sobie wybrałam. Dziś tylko (albo aż) szablon, wykrawanie i pieczenie.
Reszta jutro, mam dość. Na zdjęciu nie wszystkie części, pozostałe na drugiej blasze. Już teraz mogę polecić przepis. Ciasto nie wyrasta za bardzo podczas pieczenia, nie deformuje się, a wycięte w środku detale zachowują kształt. Idealne na piernikową chatkę.
Trochę ciasta zostało, powierzyłam go córce do samodzielnej przeróbki na pierniki. Sama wałkowała, wycinała i układała, część ciastek zrobiła z okienkami. Wyszła blacha pierniczków:
Zdjęcie tego nie oddaje, ale wyglądają naprawdę dobrze. I tak też smakują. Moja mała pomocnica ;-).
W lodówce czeka jeszcze partia ciasta na nasze ulubione, mięciutkie pierniczki. Sprawdzony przepis. Z tym, że ja się nie bawiłam w kolejność dodawania składników. Wrzuciłam wszystko jak leci i wyrobiłam w maszynie do chleba.
C.D.N.
Pozdrawiam,
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robi się.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robi się.... Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 grudnia 2014
piątek, 16 maja 2014
Słowem wyjaśnienia oraz "Robi się..."
Chociaż wrzucam tutaj notki bardzo rzadko (a wciąż obiecuję sobie systematyczność i regularność w tym względzie, hmmm...) to tym razem jest to spowodowane awarią dysku. Właściwie, padnięciem dysku. Szczęśliwie zdążyłam sobie wszystko zgrać, łącznie ze spisaniem pootwieranych stron. Teraz czekam aż mąż naprawi mi komputer, co oznacza, że potrwa to dłuuugo.
Przeglądałam zdjęcia swoich prac, z nadzieją, że coś znajdę do publikacji, ale niestety nie znalazłam. Zdjęcia czekają na obróbkę, albo są prawie gotowe, ale tak na już nie ma nic. Pozostaje mi lanie wody ;-). Albo zdjęcia na szybko, jako zajawka. Robię teraz to:
Przeglądałam zdjęcia swoich prac, z nadzieją, że coś znajdę do publikacji, ale niestety nie znalazłam. Zdjęcia czekają na obróbkę, albo są prawie gotowe, ale tak na już nie ma nic. Pozostaje mi lanie wody ;-). Albo zdjęcia na szybko, jako zajawka. Robię teraz to:
Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła pokazać swoje prace w całej okazałości. Bo są już prawie skończone.
Przepraszam, że nie komentuję Waszych wpisów, nie czytam nawet, ale mam teraz dostęp do komputera "z doskoku".
Do następnego,

Subskrybuj:
Posty (Atom)


