Translate

piątek, 8 czerwca 2012

Niebieska opaska

Mój necior działa już pełną parą. Nadrabiam właśnie blogowe zaległości - i w czytaniu Waszych postów (jeszcze tylko 5 dni ;-)), i w pisaniu własnych. Nie zdziwcie się więc jak pojawi się u Was komentarz do wpisu sprzed tygodnia ;-).

Ciągle muszę mieć w robocie coś szydełkowego. Inaczej mi czegoś brakuje. Gdy nie mam ochoty lub czasu na większy projekt, robię chociaż coś małego i prostego:




Ta opaska powstała z resztek Begonii pozostałych po zrobieniu tej czapeczki. Ma bardzo ładny kolor, okazało się też, że mam do niej idealnie pasującą kolorystycznie wstążkę. Wzór to drabinka ze słupków, na dole i na górze koronka, w środku wstążka - taka grubsza, żeby kokarda była konkretna. Tyle.

Zwykła opaska, ale jakże użyteczna w poskramianiu nieznośnych kosmyków, zwłaszcza jak właścicielką tychże jest moja córka. Na kochanej, rozczochranej głowie:



Oczywiście chwilę później opaska została zdjęta i rzucona w kąt. Nieważne, że wcześniej Lila prosiła mnie żeby jej taką zrobić, wybrała kolor i wstążkę. Nieważne.

W następnym poście kolejny bieżnik lub odpowiedź na tag: Tell Me About Yourself Award. Jeszcze zobaczę.

Pozdrawiam,

wtorek, 5 czerwca 2012

Wyróżnienie blogowe: Versatile Blogger

Kochani, od kilku dni nie mam internetu i jeszcze przez kilka następnych mieć nie będę. Mam przygotowanych kilka postów robótkowych, ale nie mogę ich teraz "puścić". Ten miałam w liście postów już wcześniej, więc nie zostawię Was bez niczego ;-).

Wyróżnienia są bardzo, ale to bardzo miłe. Oznaczają, że nasza praca podoba się innym i zostaje doceniona. Mimo to wiele osób decyduje się ich nie przyjmować. Pewnie to niechęć do wszelkiego rodzaju "łańcuszków" i pewnego rodzaju presja. Rozumiem to i przyznam, że również miałam kiedyś mieszane uczucia. Po zastanowieniu się stwierdziłam, że skoro ktoś nas w ten sposób zauważył to należy jak najbardziej przyjąć i podziękować. A jeśli nie chcesz, nie musisz bawić się w "podaj dalej" ;-))).


Niniejszym dziękuję Kasi z bloga moje-sanktuarium.blogspot.com. Jest mi niezmiernie miło i cieszę się, że mnie wyróżniłaś mimo, że gościsz u mnie od niedawna. Buziaczki, Kasieńko ;-* Jestem versatile (czyli wszechstronna), juhuuuuuuuu!

Wedle zasad należy podać 10 inspirujących blogów, ale... jak mam to zrobić, skoro uwielbiam wszystkie blogi ze swojego blogrolla, a nawet nie wiem czy wszystkie ulubione tam wkleiłam? Wypisałam poniżej 10 blogów, ale podkreślam, że nie tylko te lubię i cenię. Od razu Was przepraszam, że pewnie pominęłam wiele Waszych zdolności, ale macie ich tyle, że naprawdę nie sposób było wszystkie wymienić ;-). Kolejność przypadkowa.

Autorka bloga arctia.blogspot.com robi niepowtarzalną biżuterię z modeliny fimo, piaskuje szkło w przepiękne i różnorakie wzory. Ta pomysłowość, dopracowanie, precyzja wykonania.

Szalona Anna z bloga annawia.blogspot.com filcuje, maluje, szydełkuje, robi biżuterię, nie wiem co jeszcze ;-). Na pewno zasługuje na miano wszechstronnej.

First Indian Summer z bloga firstindiansummer.blogspot.com to osoba o wielu zainteresowaniach: szydełkuje, robi na drutach, decoupage'uje, pysznie gotuje (takie mam wrażenie przy lekturze jej kulinarnego bloga), zajmuje się ogrodem, przerabia, upiększa i wymyśla ;-). Wszechstronna? Wszechstronna!

Looka (llooka.blogspot.com) - zobaczcie tylko co zrobiła ze starej, wiejskiej chatki! Na zaaranżowane przez nią wnętrza można patrzeć i patrzeć. Po za tym Looka szyje wg autorskich wzorów i lubi gotować.

Lacrima (zamotanalacrima.blogspot.com) robi przepiękne serwety na drutach, frywolitkuje, szydełkuje, robi pyszne i wymyślne przetwory. Jeszcze trochę tego pewnie by się znalazło ;-)

Ania z bloga mamaniuni.blox.pl szydełkuje, maluje, szyje, robi na drutach, dba o kwiaty w ogrodzie, a przy tym zajmuje się trójką przesłodkich dziewczynek, dla których wymyśla masę kreatywnych zabaw. To się nazywa wszechstronność ;-).

Agus2003, która prowadzi blog robotkowetoiowo.blogspot.com robi kartki, haftuje, szydełkuje, drutuje i jeszcze cały czas próbuje nowych technik.

Ilona (zilonka.blox.pl) smakowicie gotuje, filcuje, szydełkuje, robi na drutach, zajmuje się techniką decoupage'u i sutaszu, koralikuje, a jeszcze uczy rękodzieła innych. Gratuluję wszechstronności.

Agnieszka z biankowepasje.blogspot.com ma pięknie urządzony dom, oczywiście własnymi rękami, szyje, haftuje, tworzy urocze rzeczy z papieru, szydełkuje... jeszcze trochę by wymieniać ;-).

Jola z Szalonych Robótek (jolad6.blogspot.com) jest megawymyślaczką ;-). Nie dość, że szydełkuje, maluje po ścianach i nie tylko ;-), szyje, dekoruje, haftuje, to robi to z nieprawdopodobną fantazją.

Jasmin (zapachjasminu.blogspot.com) przede wszystkim jest mistrzynią w haftowaniu, ale również pięknie maluje na szkle, szyje, decoupage'uje.

Do dalszej zabawy zapraszam wszystkich, którzy mają na to ochotę ;-).

Czy lubicie wyróżnienia i zabawy blogowe?

Pozdrawiam,



poniedziałek, 28 maja 2012

Bieżniki - cz. II

Podobno jednym z warunków prowadzenia poczytnego bloga jest systematyczność. No to ja piszę systematycznie - raz na miesiąc ;-). Dzięki, że mimo to do mnie zaglądacie ;-*. Znowu chorowałam, a wcześniej byłam na wyjeździe. Mam dużo rzeczy do pokazania, pojawią się już niedługo.

Dziś następny bieżnik z serii "na prezenty". Tym razem w kształcie rombu:


Jednak na ciemnych meblach zdecydowanie lepiej wygląda.


Prawda?

Trochę danych technicznych (dla mojej pamięci, a może i komuś z Was też się przyda): romb 6x6 kwiatków daje bok równy 49 cm, długość (po dłuższej przekątnej): 81 cm, szerokość (po krótszej przekątnej): 49 cm. Nici: napisałam poniżej. Zeszło dokładnie 3/4 motka, czyli 75 g. Nr szydełka: żebym to ja pamiętała...

Jak widać, bieżnik (czy serwetę w kształcie rombu też można nazywać bieżnikiem?) jest zrobiony z elementów - 36 małych kwiatuszków. Podobnie jak w poprzednim do zrobienia wykorzystałam nici Maxi, to jedne z moich ulubionych. Są porządne, dobrze skręcone, z połyskiem, lekko sztywne - idealne do serwet. Choć i bluzkę zdarzyło mi się nimi robić i również byłam zadowolona. Wracając do nici, zobaczcie jak ładnie wygląda zrobiony nimi wzór, jest jak gipiura:


Tak wygląda pojedynczy element z bliska:


Robiłam już kiedyś bieżnik wg tego wzoru, ale z cieniutkich nici (tzw. dziesiątek), stąd było potrzeba więcej kwiatuszków, w tym poniżej jest ich okrągłe 100! Było co robić, ale dzięki takim niciom bieżnik jest delikatny, prawie jak mgiełka. Ten został u mnie i nikomu go nie oddam, bo bardzo go lubię. 


Słabo zdjęcia mi wyszły, ale chyba widać różnicę w grubości?


Tu macie porównanie. Bieżniki są prawie jednakowej wielkości, przy czym jeden jest ze 100 elementów, a drugi (tylko) z 36: 


Oba mi się podobają, każdy ma swój urok. A Wy jakie lubicie serwety: cienkie i delikatne czy grubsze i bardziej wyraziste?

Pozdrawiam i obiecuję notkę jeszcze w tym tygodniu, 

wtorek, 8 maja 2012

Bieżniki - cz. I

Wzór tej serwety był bardzo popularny jakiś czas temu na blogach. Nic dziwnego, bo jest piękny. Kiedy zaczęłam przygotowywać cykl bieżników na prezenty, było jasne, że jednym z wzorów jakie wybiorę będzie właśnie ten:


Bieżnik jest w kształcie prostokąta  o wymiarach 72cm x 49cm, więc całkiem spory ;-). Robiłam z nici Maxi, szydełkiem (chyba) 2,7, a zeszło ponad 1 motek (120g). 

Uwielbiam ten wzorek w środku serwety. Jest bardzo prosty, a jednocześnie efektowny:


Całości dopełnia dosyć szeroka koronka wokół, która również ciekawie wygląda:


Lekko wykrochmalony (Ługa jest do tego idealna, a jaka wygodna w użyciu!), gotowy do rozłożenia na stole:  


Serwetę oddałam dzisiaj rano. Mam nadzieję, że nowy właściciel będzie z niej zadowolony, bo ja jestem/byłam bardzo ;-))).  

Pozdrawiam i zapraszam na dalsze prezentacje bieżników, 


sobota, 5 maja 2012

Bieżniki

Zrobiłam cztery bieżniki. Miałam pokazać je wszystkie w jednym poście, ale okazało się, że za dużo by było zdjęć. Każdy bieżniczek po kilka fotek, to mogłoby być ponad Waszą wytrzymałość ;-). Postanowiłam więc, że podzielę ten planowany wpis na części.

A oto czego możecie się spodziewać:


Przy okazji: lubicie szparagi? Polecam te z sosem holenderskim. Warto się skusić.

Pozdrawiam i do zobaczenia już wkrótce,

piątek, 27 kwietnia 2012

Szary miś

Od czasu do czasu mam ochotę na wykonanie jakiejś nowej zabawki szydełkowej. Teraz zrobiłam miśka, szarego. Bo szarego jeszcze nie mamy. Bez imienia, a właściwie to Lila nazwała go Szary Miś ;-). Oto i on:


Oczywiście misiu ma ruchome łapki i nóżki (odkąd się tego nauczyłam, tylko takie robię), więc można go posadzić:


Nowością są spodenki. I tu, uwaga, nie śmiejcie się ;-), została specjalnie na wymiary misia przygotowana konstrukcja spodni (sic!):


Uproszczona wersja:


Według powyższego schematu zrobiłam takie dwie części:


Odpowiednio zszyłam, dorobiłam karczek i szeleczki.

Dzięki temu, że przygotowałam wykrój, spodenki są I-DE-AL-NE! Pewnie pomyślicie, po co tyle zabawy z misiowymi gaciami, ale wbrew pozorom, to skonstruowanie zaoszczędziło mi wiele pracy i nerwów związanych z wielokrotnym, być może, pruciem i dopasowywaniem garderoby. A tak, wiedziałam, że mi wyjdzie. Z tyłu wyglądają tak:


Miśka robiłam wg tego samego wzoru co Landrynka...


...ale wyszedł jakiś taki... inny:


A tu wesoła ferajna mini-miśków z kolekcji mojej córki: 


Robiłam je w poszukiwaniu wzoru idealnego (jeszcze takiego nie znalazłam), więc dla porównania wszystkie są robione z takiej samej grubości włóczki i takim samym szydełkiem. Każdy ma inny kolor, każdy jest inny, ale żaden tak do końca mi się nie podoba. Kiedyś powstanie mój własny wzór, taki, żeby w całości mi odpowiadał. Ten biały to kotek, zaplątał się.

Pozdrawiam,

piątek, 6 kwietnia 2012

Jajeczka w ażurowych koszulkach

Te jajeczka zaczęłam przygotowywać w ubiegłym roku. Pomalowałam wydmuszki (cztery) i tak sobie czekały na moje zmiłowanie. W tym roku je obrobiłam, domalowałam jeszcze piątą i wreszcie mogę je Wam pokazać:


Jajeczka mają spełniać funkcję dekoracyjną, tak więc koszulki są na stałe. Chciałam zrobić takie na jajka do święconki, tylko zdejmowane, ale biała nitka nieodwracalnie farbuje się od barwników, których używam do malowania. Cóż, muszę wymyślić coś innego.

5 jajek, 5 wzorów, ale starałam się robić w podobnej konwencji (od środka do boków), aby tworzyły razem spójny komplet. Każde z osobna:







Mnie bardzo się podoba ten efekt białej nitki na białym tle. Wyglądają tak wytwornie i elegancko. 

Ten wianuszek czeka na udekorowanie. Jeszcze nie wiem jak to zrobię, najczęściej zabieram się do pracy, a pomysł przychodzi w trakcie realizacji. Na razie taki surowy zapozował do zdjęć razem z jajkami ;-). Myślę jednak, że ładnie się razem komponują - prostota z odrobiną elegancji:





Nie wiem czy jeszcze wpadnę przed Świętami (pewnie nie) więc już teraz życzę Wam błogiego odpoczynku w gronie najbliższych. Wesołych!

Przed przygotowaniem koszyczka do święcenia polecam zajrzeć do tego postu. Znajdziecie tam opis symboliki poszczególnych pokarmów. Czy wiecie co i dlaczego należy poświęcić?

Tu znajdziecie moje mazurki, karmelowy robię od lat i uwielbiam go. Tu delikatny sernik, u nas nr 1. I pasztety.

Pozdrawiam,

środa, 4 kwietnia 2012

Motylki

Taki wiosenny post na paskudną pogodę. Wesołe motylki, jakie widzieliście pewnie nie raz na różnych blogach. Mnie urzekły dopiero teraz:


Małe, zgrabne, mają w sobie dużo uroku i różnorodność zastosowań.
A teraz każdy z osobna ;-)




Ponieważ nie lubię robić rzeczy ot, tak sobie, motylki powstały po coś. Po co, dowiecie się wkrótce (czyt. jak zrobię).

Pozdrawiam,

wtorek, 27 marca 2012

Mała opaska dla małej dziewczynki

Znów dla Lenki. Opaska zrobiona na podstawie słynnego wzoru Calorimetry, oczywiście odpowiednio pomniejszona. Kwiatek szydełkowy.



Z tyłu wygląda tak:

 

Ten zwężany tył jest bardzo wygodny w noszeniu. Nic się nie marszczy, nie roluje. Dzięki ściągaczowi opaska dopasowuje się idealnie na szerokość. W oryginale powinna być zapinana na guzik, wtedy można bardzo łatwo założyć nie targając włosów czy nie psując fryzury. Tutaj jednak zrezygnowałam z guziczka, żeby nie uwierał leżącego dziecka.

Gdyby ktoś chciał zrobić, wzór przetłumaczyła na polski Truscaveczka. A polecam, bo jest bardzo łatwa do zrobienia (nawet dla takiego głąba drutowego jak ja ;-)) i jak już wspomniałam mega wygodna.

Pozdrawiam,

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...