Translate

czwartek, 21 lutego 2013

Podkładki pod filiżanki

Swego czasu kupiłam sobie komplet do kawy składający się z 6 filiżanek ze spodeczkami i 6 talerzyków. Brakowało mi takiego zestawu dla gości na słodki poczęstunek. Bardzo mi się podobają tzw. podkubaski - są ładne i praktyczne, bo chronią blat przed poplamieniem. Ja nie przepadam za kubkami to i podkubasków nie mam. Ale takie podkładki pod filiżanki to co innego; wprawdzie nie spełniają funkcji ochronnej, za to dekoracyjną jak najbardziej. Szydełkowe podkładki sprawiają, że każdy, nawet, najprostszy serwis staje się automatycznie wytworny i elegancki. Oto one:







Przeważnie widuje się podkładki okrągłe, mój komplet jest kwadratowy, bo i talerzyki mam "kwadratowe":



Zapraszam na kawkę ;-)



I na ciasto:



A w następnym poście podam Wam na to ciasto przepis. Moje ostatnie odkrycie kulinarne, jest przepyszne, robiłam je już drugi raz pod rząd ;-).

Pozdrawiam,

niedziela, 17 lutego 2013

Mała serwetka z małymi pęczkami

Tak naprawdę to nie są pęczki tylko słupki łączone górą. W efekcie jednak wyglądają na takie subtelniejsze pęczki, więc tak też napisałam. Takie maleństwo wydziergane jako przerywnik, na szybko.

 
 


Kordonek Maxi, zwykle wykorzystuję jej resztki po większych projektach do śnieżynek lub takich właśnie małych serwetek. 

Pozdrawiam,

czwartek, 14 lutego 2013

Serduszka

Jak Walentynki to Walentynki ;-). U mnie też będą serduszka.

Dzień można rozpocząć takim śniadaniem:



Jajko sadzone w parówkowym sercu. Robimy je tak: parówkę kroimy wzdłuż na pół, ale nie całkiem, zostawiamy nierozcięty koniec; rozkładamy w kształt serca, koniuszek spinając wykałaczką; kładziemy na rozgrzaną patelnię, do środka wbijamy jajko, solimy; smażymy tak jak lubimy; nie zapominamy o wyjęciu wykałaczki ;-). Gwarantuję, że zrobi wrażenie na każdym niejadku. 

A to już serduszka do patrzenia, wyszydełkowane:









Co prawda zeszłoroczne, ale nie pokazywane jeszcze (z wyjątkiem tego co się załapało w nagłówku). Każde z innego kordonka. Nie wiem po co to, może kiedyś jakoś wykorzystam. Nie mogłam się oprzeć tym maleństwom. Taki miły drobiazg ;-).
Pozdrawiam,

poniedziałek, 11 lutego 2013

Jeżyki z choinkowych igieł

Następny post z serii "Dziecko się nudzi". Z plasteliny, choinkowych igieł, pieprzu i ziela angielskiego możemy wyczarować takiego sympatycznego jeżyka:



Mała ściąga co po kolei robić:



Niedużo roboty, a ile radości! Tego zrobiłam ja:



A tego Lila:



Jak widzicie nie różnią się zbytnio od siebie pod względem jakości wykonania. To znaczy, że są naprawdę proste do zrobienia. Razem:  



Córce tak bardzo spodobała się ta zabawa, że ulepiła całą rodzinkę jeżów:



A potem jeszcze skleiła dla nich domek:



Pomysł na jeżyki zaczerpnęłam ze wspomnianej już strony www.zabawna-kraina.pl, a dokładnie stąd.

Zachęcam Was do wspólnego lepienia! 

czwartek, 31 stycznia 2013

Papierowe ptaszki

Ostatnio były papierowe pompony, a teraz są papierowe ptaszki.

Moja córka w tym miesiącu była trochę przeziębiona i nie chodziła do przedszkola. W związku z tym najczęściej powtarzanym prze nią zdaniem było: "Mamo, nudzi mi się".W poszukiwaniu pomysłów na prace plastyczne natknęłam się na stronę www.zabawna-kraina.pl, a na niej na tego ptaszka. Zrobiłyśmy. To nasza wersja:



Ten jest mój:



A ten Lili:



Tu w skrócie poszczególne fazy prac:



Gotowe ptaszki w docelowym miejscu:





Przepis na wykonanie ptaszków lekko zmodyfikowałam: tułów wykonałam z przekładek od "Ptasiego mleczka" ;-), przez co jest grubszy i nie wygina się; zamiast wstążeczki użyłam cieniutkiej gumki dzięki czemu ptaszek może 'fruwać".

Na wspomnianej stronie znajdziecie dużo innych pomysłów na zabawę z dziećmi. Jeżeli Wasze dziecko też nie wie czym się zająć, polecam zajrzeć. 

Odzew na hasło: "Mamo, nudzi mi się" był większy i zrobiłyśmy razem jeszcze kilka rzeczy. Chcecie żeby Wam pokazać czy wolicie "poważniejsze" prace?

Pozdrawiam,

wtorek, 29 stycznia 2013

Papierowe pompony

Wiem, że już to znacie - te pompony swego czasu robiły furorę na blogach. Ja też je zrobiłam. Posłużyły za dekoracje na przyjęciu urodzinowym. 



A robi się je bardzo prosto, właśnie tak:
zdjęcie pochodzi ze tej strony

Ten jest robiony wg powyższego sposobu: 



Ale można końce ściąć w szpic, wtedy efekt jest taki:



Moje zrobione są z białej bibułki, bo taką właśnie miałam, ale kolorowe są również piękne. Tutaj możecie zobaczyć wersję w kolorze. Albo tutaj.  Można zrobić duże lub małe, zależnie od potrzeb.

Najczęściej papierowe pompony są zawieszane na ścianach lub swobodnie zwisają z sufitu. Kilka przykładów ze strony pinterest.com:









 

Ale równie dobrze mogą być piękną dekoracją stołu...



Dwa powyższe zdjęcia są z tej strony

źródło: pinterest.com


... paczki z prezentem...

zdjęcie z tej strony


...lub stać się kwiatem:
źródło: pinterest.com

Pompony są łatwe w wykonaniu i stanowią atrakcyjną ozdobę domu czy ogrodu. Można je stosować na tysiąc sposobów, granicą jest Wasza wyobraźnia. 

Macie już swoje pompony? 
Pozdrawiam,

wtorek, 22 stycznia 2013

Czapka a'la Quincy

Szukałam jakiejś ładnej czapki na drutach. Ładnej i jednocześnie łatwej. Znalazłam Quincy i tzw. ślimaczek. Wybrałam Quincy, ale ślimaczka też zrobię.

Oryginalna Quincy jest na Ravely i wzór jest płatny. Ja sposób robienia znalazłam tu. Jeżeli chcecie zrobić czapkę podobną do pierwowzoru, polecam skorzystanie z w/w wzoru.

Czapka jest łatwa do zrobienia, niestety moje umiejętności robienia na drutach nie są w stanie sprostać nawet tak nietrudnemu projektowi, wiec zrobiłam ją po swojemu, tak jak umiałam.

Gdyby ktoś chciał skorzystać z mojej wersji, zapisałam jak ją robiłam:


Czapka a'la Quincy

Włóczka: ? (dostałam od mamy, bez banderoli), druty nr. 4,5
Nabrać na druty 35 oczek i przerobić ściegiem francuskim 164 rzędy. Zakończyć oczka. Powstały pasek złożyć w tzw. wstęgę Mobiusa (obrócić o 180stopni). Dorobić denko: nabrać na druty 82 oczka (co drugie) i przerabiać dalej wg tabelki (zaczynając od dołu), także ściegiem francuskim:

liczba powtórzeń
liczba oczek w sekcjach
1x
1
2
2
2
2
2
2
2
2
1
góra
1x
1
2
2
2
2
2
2
2
2
1
4x
1
4
4
4
4
4
4
4
4
1
8x
1
6
6
6
6
6
6
6
6
1
8x
1
8
8
8
8
8
8
8
8
1
4x
1
10
10
10
10
10
10
10
10
1
dół
























W każdej sekcji ujmować po bokach po 2 oczka (przerabiać 2 razem). Zakończyć oczka. Zszyć.
W miarę jasno? Zajrzyjcie na stronę, którą Wam wyżej podałam, tam są zdjęcia kolejnych faz pracy, które wiele wyjaśniają. 

Zwlekałam z zamieszczeniem postu, bo zdjęcia słabe mi wyszły, ale powtórzyłam i też były nie lepsze, więc...

Przód:




Dzięki mykowi ze wstęgą Mobiusa otok jest złożony podwójnie i daje podwójne ciepło moim zatokom ;-), dlatego też taki sposób noszenia odpowiada mi najbardziej.

Tak wygląda z boku:





A tak z drugiego boku, gładki, niewywinięty brzeg:



Ale równie dobrze można założyć ją odwrotnie i wtedy wygląda tak:  





Jak widzicie, tę czapkę można nosić na różne sposoby, trzeba tylko zadbać o ładny szew. 

Jest czarna, chociaż staram się unikać czapek w takich kolorach. Miała być jednak uniwersalna, bo zamierzam ją nosić do wielobarwnych szalików i chust. Ostatnią czapkę zrobiłam sobie chyba z 5 lat temu, muszę to nadrobić, bo nie mam czapek! Może jeszcze z jedną zrobię czarną, a reszta będzie już kolorowa.

Pozdrawiam,

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...